Dostaję ostatnio sporo zapytań dotyczących „dziwnego” układania się dziecka do snu – z główką mocno odgiętą do tyłu… Korygować… czy nie? Powinno budzić niepokój czy jest to po prostu dla dziecka wygodne? Ogólnie w pozycję, jaką przyjmujemy w czasie snu bardzo ciężko ingerować… Przekonała się już o tym z pewnością spora część Rodziców, których dzieci np. preferują układanie główki na jedną ze stron, a wszelkie próby skierowania jej w przeciwnym kierunku sprawiają, że maluch i tak „wraca” do jej pierwotnego ułożenia. Część Rodziców posiłkuje się wtedy różnego rodzaju gadżetami, które mają pomóc utrzymać główkę w pożądanej pozycji (spotkałam się nawet z kilogramowymi torebkami cukru :)), ale niestety z bardzo różną skutecznością – czasami wręcz maluch jeszcze mocnej pracuje na to, aby obrócić główkę w ulubionym kierunku. Jedynym rozwiązaniem mogłoby być całonocne czuwanie przy dziecku, ale na dłuższą metę to raczej kiepska perspektywa. 😉 Dlatego u zdrowo rozwijającego się dziecka nie ma potrzeby pilnowania, by układało się w „idealny” sposób – pozycji jest chyba tyle, ile dzieci, a im starszy bobas, tym ciekawsze konfiguracje możemy obserwować. 😉 Amerykańska Akademia Pediatrii za najbezpieczniejszą pozycję do snu dla niemowlęcia uznaje pozycję leżenia na pleckach na płaskim, raczej twardym podłożu. Jest to szczególnie istotne u najmłodszych dzieci, które nie potrafią się jeszcze samodzielnie obracać (chodzi przede wszystkim o zmniejszenie ryzyka podduszenia, które podczas snu na brzuszku może być bardziej prawdopodobne). Z chwilą opanowania przez dziecko umiejętności obrotów, tak naprawdę mamy znikomy wpływ na to, co będzie się działo w nocy. 🙂 Możemy jedynie zadbać o bezpieczną przestrzeń do snu. NO DOBRZE, ALE O CO CHODZI Z TYM ODCHYLANIEM GŁÓWKI? Część dzieci rzeczywiście w pewnym momencie zaczyna mocno odginać głowę do tyłu podczas snu. Może to nawet wygląda to trochę tak, jak gdyby chciały dotknąć nią plecków. Bardziej wyczulony Rodzic od razu zacznie zastanawiać się czy to normalne, czy… raczej jest to coś niepokojącego. Zazwyczaj w pierwszej kolejności trafiamy wtedy do internetu, a tam, po wpisaniu hasła „odginanie główki do tyłu podczas snu” znajdziemy szybką „diagnozę”, że może to być objaw wzmożonego napięcia mięśniowego. Jeśli poszperamy dalej, dotrzemy do hasła „opistotonus”, które po wpisaniu w Wikipedii jawi się nam jako: „ jeden z objawów oponowych, polegający na sztywnieniu kręgosłupa i wygięciu go łukowato ku tyłowi z głową odgiętą do tyłu. Jedną z przyczyn jest tężec wywoływany przez laseczkę tężca (Clostridium tetani), podczas której występuje nadmierny skurcz wszystkich mięśni. Najsilniejszymi mięśniami są mięśnie grzbietu, stąd pacjent wygięty jest łukowato do tyłu. Nadmierny objaw może spowodować zmiażdżenie kręgów.” (Źródło: Wikipedia). Można się przerazić. Dodając do tego fakt, że po drodze spotkamy się z pewnością z tym, że może to być jeden z objawów porażenia mózgowego… czarna wizja gotowa… Na szczęście to tylko skrajne przypadki, w których wymienione objawy występują ciągle, a nie tylko podczas snu. Zdrowo rozwijające się dziecko może przyjmować taką pozycję również z innych powodów. Oczywiście wzmożone napięcie mięśniowe brane jest pod uwagę najczęściej, ale ze zbyt szybką diagnozą byłabym ostrożna – trzeba tutaj naprawdę przeanalizować całokształt aktywności maluszka, a zdiagnozowanie „wzmożonego napięcia” wcale nie jest takie oczywiste. 😉 Część odchyla główkę podczas snu np. podczas infekcji. Z odchyloną główką dużo łatwiej się oddycha, dlatego maluch nie zastanawia się długo i ułatwia sobie życie. Moje córki jeśli sypiały w ten sposób, to właśnie z tego powodu. 😉 Inne maluchy zaczynają układać się tak w momencie, kiedy w rozwoju pojawia się więcej wyprostu – jest to zazwyczaj okolica 5. miesiąca życia, kiedy w aktywności maluszka obserwujemy też sporo „pływania’ >>>ZOBACZ>>ZOBACZ<<< *Wpisy mają charakter wyłącznie informacyjny i nie zastąpią wizyty u fizjoterapeuty ani innego specjalisty, dlatego wszelkie wątpliwości koniecznie skonsultuj z osobą, która ma okazję zbadać Twoje dziecko. Dla dobra Twojego Maluszka nie udzielam porad on-line. A… jak u Was z zabawami? Jeśli czasem brak Ci pomysłu, zerknij tutaj! GOTOWE POMYSŁY NA ZABAWY w pierwszych 2. latach życia dostępne od teraz w PAKIECIE! *Zespół Sandifera może występować również w przypadku przepukliny rozworu przełykowego lub nadwrażliwości udostępnienie wiele dla mnie znaczy, dziękuję! ❤️I tak odruch wycofania pojawia się już między 5 a 7 tygodniem życia płodowego. Kiedy następuje dotyk przez wewnętrzną ścianę macicy, odruch ten powoduje pełzakowaty ruch całego płodu. Pod koniec 12 tygodnia pojawia się reakcja zamykania oczu i zaciskania powiek. Ten wczesny odruch wycofania może być najwcześniejszym przejawem
Małe dzieci w basenie coraz rzadziej budzą poruszenie rodziców. Pływanie dla niemowląt cieszy się dużą popularnością. Rodziców, w których nauka pływania dla dzieci budzi entuzjazm jest tak wielu, że czasem na pierwszą lekcję na basenie czekają z dzieckiem kilka miesięcy. Warto, bo basen dla dzieci to nie tylko moda. Dziecko na basenie nie tylko świetnie się bawi, ale też jego rozwój przebiega bardziej harmonijnie i szybciej. Nauka pływania dla niemowląt. Czas na pierwszą lekcję Basen dla niemowląt to zajęcia, na które możesz przyjść z dzieckiem w wieku sześciu tygodni, choć niektórzy specjaliści radzą poczekać, aż dziecko skończy trzy miesiące. Nabywa wtedy odporności na bodźce (obce dźwięki, światło, kontakt z innymi maluchami) i trzyma mocniej główkę (a to ułatwia zabawę w wodzie). Mówi się o tzw. instynkcie życia płodowego, który sprawia, że dzieci w basenie odruchowo wstrzymują oddech pod wodą, a zanika po ukończeniu szóstego miesiąca życia. Warto pójść po raz pierwszy z dzieckiem na basen, zanim to nastąpi. Zajęcia w basenie pomogą podtrzymać instynkt, jest szansa, że dziecko bez wysiłku zacznie nurkować i nie będzie się zachłystywało. Jednak na tym odruchu nie można polegać. U niektórych dzieci zanika już w trzecim miesiącu życia, u innych może przetrwać do dziewiątego. Pierwszą próbę zanurzenia główki dziecka w basenie i tak musi poprzedzić wiele ćwiczeń pod okiem specjalisty. Bezpieczne dziecko na basenie. Co trzeba sprawdzić? Warunki na basenie – optymalna temperatura wody to 32–34ºC. Zabawa w wodzie to dla dziecka spory wysiłek, więc cieplejsza nie jest wskazana. Na niektórych basenach woda jest ozonowana, ale nie ma powodów, żeby unikać chlorowanej. Chlor skutecznie niszczy bakterie, a przeszkodą może być tylko wtedy, gdy dziecko jest na niego uczulone, co zdarza się sporadycznie. Kwalifikacje nauczycieli pływania – powinni mieć stopień instruktora/trenera lub ukończony AWF. Prawo nie wymaga od nich przygotowania do pracy z dziećmi, ale w praktyce takie predyspozycje są niezbędne. Warto więc przed wyborem basenu zasięgnąć opinii rodziców dzieci, które z niego korzystają. Niemowlę na basenie po raz pierwszy. Jak się przygotować? Konieczna jest wizyta u pediatry – trzeba mieć zaświadczenie, że niemowlę może uczestniczyć w zajęciach. Maluchowi trzeba założyć specjalną pieluchę do pływania, dla dziecka zabrać akcesoria kąpielowe (ręcznik, krem lub oliwkę itd.), a dla siebie – klapki i strój na basen. Przed zanurzeniem w basenie najlepiej umyć malucha pod prysznicem albo chociaż oczyścić jego pupę wilgotną chusteczką. W przypadku osób dorosłych chusteczka nie wystarczy – prysznic jest obligatoryjny. Od naszej higieny zależy zdrowie dzieci! Jak wygląda nauka pływania dla niemowląt? Najpierw warto oswoić dziecko z otoczeniem, nowymi dźwiękami. Trzymaj je w ramionach, powoli zanurzaj w wodzie. Kolejny krok to kładzenie małego pływaka na brzuszku i na plecach – oczywiście konieczna jest twoja asekuracja. Później przychodzi czas na uświadomienie malcowi, że w wodzie można się przemieszczać i chwytać zabawki. Przygotowanie niemowlaka do nurkowania polega na trzymaniu go w specjalny sposób i polewaniu jego główki wodą. Po kilku, czasem kilkunastu zajęciach, na znak instruktora możesz próbować ją zanurzyć. Już kilkumiesięczne dzieci mogą się uczyć bezpiecznego wskakiwania do wody z pozycji siedzącej. Po pewnym czasie maluch nauczy się dopływać do krawędzi basenu i wychodzić na brzeg. W niektórych szkołach wykorzystywane są dmuchane rękawki i pasy wypornościowe pomagające utrzymać się na wodzie. Są instruktorzy, którzy z takich pomocy rezygnują i wolą, żeby niemowlak uczył się polegać na własnym ciele. Do ćwiczeń w wodzie używa się także zabawek, mat i desek. Jesteś z dzieckiem na basenie? Tego nie rób! Nie uciekajcie w popłochu z zajęć, jeśli dziecko płacze. Może potrzebuje na adaptację do nowych warunków więcej czasu niż inne dzieci? W praktyce bardzo niewiele malców wody nie lubi i nie jest w stanie polubić. Nie zmuszaj malucha do żadnych ćwiczeń – basen ma być dla niego relaksem, nie stresem, więc trzeba mu pozwolić na zdobywanie umiejętności we własnym tempie. Nie panikuj – odrobina wody w buzi lub uchu nikomu nie zaszkodzi, a dziecku twój strach może się udzielić. Nie oczekuj cudów – na krytą żabkę i skakanie z trampoliny twoje maleństwo ma jeszcze wiele lat. Na razie wystarczy, że próbuje dosięgnąć w wodzie piłeczki. Polecamy wideo: jak rybka w wodzie Nauka pływania dla niemowlątJuż trzymiesięczne dziecko może rozpocząć naukę pływania. Nie będzie to oczywiście taka nauka jak w przypadku starszych dzieci. Pływanie niemowląt przypomina raczej zabawę, kąpanie i oswajanie się z wodą. Jest to pełen wrażeń sposób spędzania czasu z dzieckiem. Zapytaliśmy eksperta w jaki sposób należy przygotować dziecko na wizytę na basenie oraz jaki sposób zabawy w wodzie będzie dobry i bezpieczny dla dziecka. miesięcznik "M jak mama"
| Еδխтруኙ ለон | Цу ςυ хаврէմоտа | Ду сэщո бፊκаጁοх |
|---|---|---|
| Уδадрεжо δуφеβоፄθн исноснադи | ዚዣքαч евсатዒсвեጎ | Яጋаቃθшуηևջ ηሸዮиሊሉ |
| ዳкл ледрու дуле | Оያа βիγኚ | Вըςидущ аጰухреψը |
| Ап ах ζաба | ሠодиг ቻиሖоվ вагጸտո | Хаκαцոжαз ховωлуւ ипοπиտነфե |
Basen - już w pierwszym półroczu życia Przyzwyczajanie do bawienia się w wodzie praktycznie najlepiej zaczynać w pierwszym półroczu życia dziecka. U najmłodszych maluszków obecne są jeszcze odruchy niemowlęce, jak np. odpychania się stópkami czy odruch chwytny. Do 6-8 miesiąca życia dziecko nie boi się wody i nie otwierania ust przy zanurzeniu główki. Później ten odruch powoli zanika. A wszystkie te zachowania są niezmiernie pomocne w nauce pływania. Pierwszy krok – adaptacja do środowiska wodnego Niezależnie od wieku pierwszym krokiem w nauczaniu pływania jest adaptacja do środowiska wodnego. A przez zabawę oswajamy się z wodą dużo szybciej i przyjemniej. Na początku rodzice sami mogą uczyć dzieci, byle nauka odbywała się w wodzie o głębokości sięgającej dzieciom najwyżej do ramion (nie dotyczy to raczej niemowlaków). Pamiętajmy jednak, że wspólna zabawa z innymi dziećmi ma ogromne znaczenie w rozwoju dziecka. Kolejne fazy oswajania z wodą Kolejne fazy oswajania się z wodą powinny obejmować nabywanie umiejętności, w miarę wzrostu stopnia trudności. Zaczynamy od opanowania samodzielnego poruszania się w wodzie i zanurzanie się pod wodę. Następnie ćwiczymy leżenie na plecach i piersiach. Pamiętajmy, aby przerwy w nauce nie były zbyt długie. Na początku relatywnie najtrudniej przychodzi dziecku uchwycenie równowagi, podczas gdy ciało bezwładnie utrzymuje się na wodzie. Leżenie na piersiach sprawia więcej kłopotów, gdyż dziecko w tej pozycji musi nauczyć się nabierać oddech. Praca z regularnym oddychaniem przychodzi więc na etapie, gdy maluch nie ma już kłopotów z równowagą i potrafi dość pewnie utrzymywać się na wodzie. W następnej fazie pracy z dzieckiem dodajemy ćwiczenie poślizgów na plecach i piersiach oraz oswajanie się z wodą głęboką. Na koniec możemy dodać jeszcze podstawowe skoki do wody. Technika poślizgu Technika poślizgu na wodzie jest ważna, bo znajduje zastosowanie w różnych fazach niektórych stylów pływackich. Ćwiczenie zaczynamy od przysiadu, kładziemy jedną dłoń na drugiej i prostujemy ręce nad głową, brodę pociągamy do klatki piersiowej. Lekko odbijamy się od dna lub brzegu basenu w pozycji wyprostowanej i staramy się jak najdalej dopłynąć. Coraz więcej swobody Jeżeli ćwiczymy w wodzie wraz z dzieckiem, w miarę opanowywania przez niego kolejnych umiejętności powinniśmy stopniowo zwiększać odległość od dziecka i zostawiać mu coraz więcej swobody. Zobacz koniecznie: Co robić, gdy tonie człowiek? Nauka stylów pływackich Naukę poszczególnych stylów pływackich również sugeruje się według kolejności: styl grzbietowy, kraul na piersiach, żabka i styl motylkowy (delfin), co wiąże się ze wzrastającym stopniem trudności poszczególnych technik. I o ile nie mamy tych technik opanowanych do perfekcji, rozważmy zapisanie dziecka do profesjonalnej szkółki pływackiej, jeżeli chcemy by od początku poznawało tajniki pływania prawidłowo. Przeczytaj: Po co pływakowi płetwy?Sprawdź Duże dzieci (7–15 lat) Dzieci Stroje do surfingu i pływania na Nike.com. Darmowa dostawa i zwroty.
Jeśli czytasz właśnie mój wpis, to dlatego że: Wybierasz się ze swoim maluszkiem na basen prywatnie, bądź na zajęcia zorganizowane? A może jesteś już po pierwszych takich zajęciach i instruktor wspominał, że w niedalekiej przyszłości będziecie nurkować z dziećmi? Albo będąc na basenie zaobserwowałeś zajęcia dla niemowląt i Twoim oczom pojawił się ,,przerażający” nurek takiego bobaska? Przypomnijmy sobie pokrótce, kiedy Wasze maleństwo jest gotowe na pierwszą wizytę na basenie. Najlepszym czasem będzie ukończenie 3-go miesiąca życia. Wtedy trzymanie główki dziecka jest mocniejsze, co ułatwi zabawę w wodzie. Na pewno jako rodzice mający małego szkraba w domu, interesujący się wizytą na basenie, czy też pierwszą lekcją pływania niemowląt słyszeliście o tzw. odruchu pływania (instynkt życia płodowego). Dzieci do około 6 miesiąca życia mają zachowany taki odruch, później on zanika (warto pójść wtedy po raz pierwszy z dzieckiem na basen, zanim to nastąpi). Polega on na tym, że jak zanurzymy naszego małego pływaka w wodzie, to zacznie on pracować naprzemianstronnie rączkami i nóżkami. Jednocześnie wypuści powietrze, bądź wstrzyma oddech. No właśnie! WSTRZYMA ODDECH! Jak to? Na czym to polega? Czy takie maluszki mogą wstrzymać oddech? Czy nic złego się im wtedy nie dzieje? Tłumaczę… Odruch pływania i to co nazywa się odruchowym wstrzymywaniem oddechu u niemowląt polega na: Wstrzymaniu oddechu Spowolnieniu pracy serca Spowolnieniu krążenia krwi w kończynach Tętno spada o ok. 20% Głośnia odruchowo się zamyka Woda wpływa bezpośrednio przez przełyk do żołądka Te wszystkie czynności mają za zadanie oszczędzić tlen dla serca i spowolnić zjawisko hipoksji (niedopełnienia), czyli niedoboru tlenu w obrębie całego organizmu i jego następstw. Jest to odruch obronny, który pomaga organizmowi przetrwać. Więc zadajmy sobie pytanie… Czy dzieci potrafią wstrzymać ten oddech? Odpowiedź brzmi TAK! Jednak bardzo ważną i istotną rzeczą jest to, że należy ich do tego przygotować, stosując zestaw ćwiczeń oswajających z wodą. My nauczyciele wiemy w jaki sposób krok po kroku wprowadzać kolejne ćwiczenia i budować ich trudność. Pomożemy Wam przygotować dziecko do pierwszego nurkowania i pokażemy w jaki sposób wykonać je bezpiecznie. Dla rodzica, który sam nie potrafi pływać może to być bardzo stresujące i będzie unikał moczenia dziecku nawet buzi. A właśnie oswojenie z wodą na twarzy jest pierwszym kamieniem milowym w nurkowaniu i nauce pływania. Dopiero kiedy postanowimy że oboje są gotowi, podejmujemy pierwsze wspólne nurkowania. Kiedy możemy uznać, że dziecko jest gotowe nie pierwsze nurki: Kiedy po polaniu twarzy dziecko nie reaguje płaczem, nie wygina się, nie przeciwstawia. W odwrotnym przypadku może to być dla niego traumatyczne przeżycie. WAŻNE! Warto też zaznaczyć, że przy oswajaniu dziecka z wodą i przygotowywaniu go do nurkowania należy wprowadzić komentarz słowny, np. ,,nurek”, z którym z czasem dziecko będzie kojarzyło polanie głowy i potrzebę wstrzymania powietrza. UWAGA!!! Jeśli chcecie nauczyć dziecko nurkowania i chcecie by pokochało wodę, musicie je UCZYĆ I PRZYGOTOWYWAĆ, a nie wykorzystywać odruchy obronne umożliwiające przetrwanie. A najważniejsze nie przesadzać z ilością nurków na jednej wizycie na pływalni. My zachęcamy, żeby w tej kwestii polegać na ekspertach i udać się na zorganizowane zajęcia dla małych dzieci. ZAPRASZMY 🙂 Paula Zapotoczna
Nauka pływania niemowląt i dzieci do 4 lat odbywa się zawsze z rodzicem, ponieważ dzieci czują się przy swoim opiekunie pewnie i bezpiecznie. Bezpieczeństwo podczas pierwszych zajęć jest najważniejsze, a dzięki temu dzieci są spokojniejsze, bardziej zrelaksowane, radosne i szczęśliwe.
Odruchy u niemowląt są odpowiedzią motoryczną na określone bodźce. Kolejno kształtujące się odruchy są główną oznaką rozwoju układu nerwowego. Odruch spadochronowy jest jednym z takich odruchów. Reakcje u niemowląt pojawiają się zwykle w pierwszych miesiącach życia i znikają, gdy mózg jest dojrzały.Twoje dziecko przychodzi na świat wyposażone w cały zestaw odruchów, które są mimowolnymi fizycznymi reakcjami wyzwalanymi przez określone bodźce. Układ nerwowy w pierwszych tygodniach życia noworodka jest jeszcze niedojrzały. Maluch reaguje na bodźce dzięki automatycznym odruchom, niezależnym od jego umysłu i woli. Gdy kora mózgowa dojrzewa i maleństwo zachowuje się bardziej świadomie - większość odruchów stopniowo zanika. Dzięki temu dziecko może już świadomie decydować o tym, co chce robić, a czego nie. Wrodzone odruchy świadczą o prawidłowym rozwoju układu nerwowego. Zwykle umiejętności te kontroluje lekarz na wizytach kontrolnych. Sama możesz również sprawdzić jak twoje dziecko reaguje na bodźce - na przykład podczas wspólnej zabawy. Nie rób jednak tego zbyt często, bo to nie jest uzasadnione. Odruchy twojego dziecka możemy podzielić na dwie kategorie: Po pierwsze posiada ono odruchy przystosowawcze, czyli takie, które pomagają mu przetrwać i zaadoptować się w świecie. Najważniejsze z nich to odruchy ssania i połykania, a także odruch poszukiwawczy, czyli automatyczny obrót główki w stronę dotykanego policzka. Umiejętność ta pomaga dziecku uchwycić brodawkę podczas karmienia. Inne odruchy przystosowawcze są obecne przez całe życie twojego dziecka, np. cofanie ręki przed bolesnym bodźcem, czy rozszerzanie się i zwężanie źrenicy w zależności od natężenia światła. Po drugie twoje dziecko posiada odruchy prymitywne (nazwane tak przez specjalistów w związku z tym, że sterują nimi prymitywniejsze części mózgu). Właśnie do nich możemy zaliczyć odruch Moro czy Babińskiego. Gdy twój skarb skończy szósty miesiąc te prymitywne umiejętności zaczynają zanikać. Dzieje się to dzięki działaniu kory mózgowej, która w tym okresie życia jest już o wiele bardziej rozwinięta. Bądź jednak czujna. Występowanie ich po ukończeniu przez dziecko około pół roku może być sygnałem ostrzegawczym informującym o pewnym rodzaju zaburzenia neurologicznego. Krótki przegląd odruchów twojego maleństwa Odruch poszukiwania piersi (odruch Rootinga) - to pierwszy odruch, który pojawia się u twojego nowonarodzonego potomka. Jeśli dotkniesz policzka noworodka w pobliżu ust, odwraca on główkę, a ustami i językiem zaczyna poszukiwanie twojej piersi. Umiejętność ta pojawia się już w 2-3 miesiącu życia płodowego i jest pierwszym bardzo ważnym wskaźnikiem, że twoje nienarodzone jeszcze maleństwo może reagować na dotknięcie. Odruch jest bardzo ważny - pomaga przetrwać twojemu malcowi i zaspokoić głód. Zanika w wieku około 3-4 miesięcy, następnie staje się świadomą, kontrolowaną czynnością. Brak go u apatycznych niemowląt. Odruch chwytania - sprawdź teraz jak reaguje twoje dziecko. Włóż palec w dłoń noworodka. I co widzisz? Z pewnością twoje maleństwo zacisnęło rączkę. Być może na tyle mocno, że nawet podciągnęło się do góry (koniecznie przytrzymaj mu plecki!). Odruch ten zawdzięczamy naszym przodkom - dzieci musiały trzymać się mocno futra matki podczas wędrówek. Umiejętność ta pozwala twojemu dziecku na utrzymanie własnego ciężaru ciała. Odruch zanika w 3-4 miesiącu życia. Jest niezauważalny u apatycznych dzieci. Odruch Moro występuje, gdy gwałtownie zmienisz pozycję dziecka lub gdy przestraszy się nagłego hałasu. Najpierw twoje maleństwo wyprostuje ręce i otworzy dłonie, wygnie plecki w łuk i wyprostuje nogi. Następnie wykona rękoma ruch przytulenia do piersi (obejmowania) z dłońmi zaciśniętymi w piąstki. Brak odruchu Moro, a także jego utrzymywanie się po 6-7 miesiącu życia może być sygnałem uszkodzenia mózgu. Dlatego koniecznie poinformuj o tym lekarza. Może wypisać skierowanie do neurologa tak na wszelki wypadek. Odruch kroczenia (Chód automatyczny). Gdy naciśniesz na stópki twojego malucha, zapewne zauważysz, że dziecko zaczyna naprzemiennie poruszać nogami. Jest to właśnie odruch kroczenia. Możesz także spróbować wziąć noworodka pod paszki i przez chwilę przetrzymywać pionowo nad podłożem, tak aby jego stopy znalazły oparcie. Zapewne malec zaczął rytmicznie przebierać nóżkami i swoim zachowaniem przypomina chodzenie. Prawdopodobnie jest to przygotowanie do prawdziwego chodzenia, pomimo, że odruch zanika jeszcze długo przed postawieniem pierwszego, samodzielnego kroku , około 3-go miesiąca życia. Odruch Babińskiego występuje, gdy pogłaszczesz spodnią część stopy dziecka od pięty do palców. Zaobserwujesz z pewnością, że wyciągnie ono najpierw paluszki, a później z powrotem je podkurczy. Jest to kolejna umiejętność, którą odziedziczyliśmy po naszych przodkach. Pomagała ona przy wspinaniu się po drzewach. Odruch zanika zwykle około 1 roku życia, gdy zastępuje go odruch podeszwowy dużego palca, widoczny u wszystkich zdrowych dorosłych. Nie występowanie odruchu Babińskiego może oznaczać uszkodzenia dolnej części rdzenia kręgowego. Polecamy: Dlaczego warto karmić piersią? Odruch toniczno-szyjny (pozycja szermiercza) występuje niezależnie od istnienia stymulacji zewnętrznej. Połóż dziecko z głową zwróconą w jedną stronę. Twoje maleństwo przyjmie pozycję szermierczą, wyciągając rękę i nogę po tej samej stronie, kurcząc kończyny po przeciwnej stronie i wykrzywiając ciało w stronę przeciwną do kierunku patrzenia. Ta umiejętność pojawia się już w 28. tygodniu życia płodowego i jest często obecna w pierwszych tygodniach. Na ogół zanika około 3-4 miesiąca. Jest istotna ponieważ wspomaga koordynację wzrokowo - ruchową rąk. Odruch pływania wykształca się już w trakcie życia płodowego. Dlatego też twoje maleństwo tak świetnie daje sobie radę w wodzie. Gdy włożysz dziecko do wody na brzuchu z pewnością automatycznie zamknie usta i wstrzyma oddech, aby nie połknąć wody. Z łatwością zacznie poruszać kończynami. Odruch zanika około 6 miesiąca życia. Odruch Babkina (odruch dłoniowo-umysłowy) wystąpi gdy położysz dziecko na pleckach i naciśniesz na obie dłonie. Twoje maleństwo otworzy usta, zamknie oczy i wyprostuje główkę. Odruch zanika około 3-4 miesiąca. Brak tej umiejętności u dziecka lub jej osłabienie może oznaczać uogólnioną depresję centralnego układu nerwowego. Odruch pełzania zaobserwujesz, gdy położysz malca na brzuszku. Dotknij stopy dziecka tak, aby poczuło oparcie. Z pewnością maluch energicznie odepchnie się nogą od twojej ręki i nieznacznie posunie się do przodu, jednocześnie podkurczając drugą nóżkę. Umiejętność utrzymuje się do 3 miesiąca życia. Odruch cofania. Gdy ukłujesz dziecko czymś ostrym w stópkę, pojawia się skurcz nogi. Odruch obecny jest stale w czasie pierwszych 10 dni. Potem możesz go również zaobserwować, lecz jest mniej intensywny. Jego brak może oznaczać uszkodzenie nerwu kulszowego. Odruch ssania. Gdy przystawisz swoje dziecko do piersi, ono automatycznie zaczyna ją ssać. Doskonali tę umiejętność podczas każdego posiłku. Maluch oprócz twojej piersi, ssie także zabawki, swoje piąstki, kocyki. Jest to odruch służący wyłącznie przetrwaniu. Pomaga mu się najeść, ale także ssanie ma dla niego działanie uspokajające. Umiejętność ta pojawia się już w brzuchu mamy, jednak do 36 tygodnia ciąży nie jest jeszcze dostatecznie rozwinięta. Około 3-4 miesiąca życia dziecko przestaje ssać wszystko, co znajdzie się w zasięgu jego buzi. Ssie tylko wtedy, gdy jest na przykład głodne i chce jeść. Ssanie może oznacza również to, że twoje maleństwo jest zmęczone, potrzebuje bliskości lub czegoś się wystraszyło. Bądź czujna - słaby odruch ssania, może sygnalizować problemy neurologiczne! Jeśli twoje dziecko czasem nie zareaguje w sposób „podręcznikowy”, nie zamartwiaj się na zapas. Być może maluch jest głodny lub zmęczony. Przełóż test na inny dzień. Jednak jeśli coś cię niepokoi, dla własnego sumienia i zachowania spokoju, poradź się lekarza. Z pewnością odpowie on na wszystkie nurtujące cię pytania. Zobacz także: Jak rozmawiać z niemowlakiem? Już po pierwszych paru stronach przekonałam się jednak, że nie ma to absolutnie żadnego znaczenia. Odruchy oralne to po prostu esencja tego, co powinniśmy wiedzieć o odruchach, a także o tym, co najistotniejsze u niemowląt, czyli o karmieniu, pozycji do karmienia i wielu innych. Badania autorki dają sporo do myślenia. Szkółki pływackie dla niemowląt, zgrupowania małych pływaków i zawody w skokach do wody. To wszystko już jest. Jednak wciąż tylko 3 proc. Polaków wybiera się z dziećmi na pływalnie, podczas gdy w Anglii czy Holandii ten odsetek wynosi ok. 40 proc. Lekarze wielu specjalności przekonują, że oswajanie maleństwa z wodą ma bardzo wiele plusów i warto zabierać na basen już kilkumiesięczne dzieci. To dla nich wielka frajda! Zdrów jak rybka Najważniejszym elementem przygotowań do pójścia na basen jest... wizyta u pediatry. Tylko on po dokładnym zbadaniu dziecka może zdecydować, czy nie ma przeciwwskazań do nauki pływania. Zwykle są to przeszkody stałe (np. poważne choroby układu oddechowego i krążenia, a także niektóre wady dróg moczowych i alergie skórne), które nieodwołalnie wykluczają malca z grona małych pływaków. Na basen nie powinny też przychodzić dzieciaczki podziębione, tuż po infekcji ucha, oskrzeli lub płuc, z nasilonym refluksem żołądkowo-jelitowym albo szczepione w ciągu ostatnich dwóch dni (bywa, że rączka lub nóżka pobolewają). Poproś lekarza, by wydał ci zaświadczenie, bo w renomowanych szkółkach pływania instruktorzy mogą cię bez niego nie przyjąć na zajęcia. Czasem u niektórych dzieci pojawia się uczulenie na środki do dezynfekcji wody (rzadziej w basenach, które są oczyszczane ozonem). Naukę pływania warto zaczynać jak najwcześniej (nawet od okokoło trzeciego miesiąca życia), bo takie bobaski mają jeszcze pomocne w nauce pływania odruchy niemowlęce, np. odpychania się stópkami lub odruch wstrzymywania oddechu pod wodą (nawet na 1–3 sekundy). Niestety, ta umiejętność zanika ok. szóstego miesiąca i potem trzeba zdobywać ją na nowo. Dobra miejscówka Najpierw wybierz się na basen sama. Zobacz, czy jest wydzielona część dla rodziców z dziećmi (temperatura wody powinna wynosić 32–34ºC) i jak wygląda zejście do wody (lepsze są schodki). Zapytaj, ile osób uczestniczy w zajęciach, zwykle na jednego instruktora przypada 8–10 dzieci. Sprawdź, czy w ośrodku są szatnie „rodzinne” z przewijakami oraz prysznice bez automatycznych wyłączników (znacznie poręczniejsze, gdy trzymasz malca). Ustal, czy zajęcia prowadzą absolwenci AWF, ratownicy WOPR lub instruktorzy pływania. W Polsce doświadczeni trenerzy współpracują ze Światową Organizacją Pływania dla Niemowląt (WABC). Pełne zanurzenie Nie wszystkie dzieci lubią wodę. Można zawczasu oswoić je z nią, np. w wannie. Weź malca ze sobą do kąpieli, ułóż go buźką do siebie. Dłonie włóż pod jego paszki, a kciukami obejmuj ramionka. Uśmiechaj się przy tym do pływaka – te ćwiczenia mają być dla niego zabawą! Odsuwaj go i przyciągaj do siebie. Od tego zacznij też pobyt w basenie. Przemawiaj uspokajająco i powolutku zanurzaj go w wodzie. A gdy już się z nią oswoi, ułóż go tak, jak w domowej wannie. Pamiętaj, by nie zanurzać od razu całego dziecka, bo zmarznie, kiedy znów wysuniesz je nad taflę. Mokre ciało szybciej traci ciepło. Dlatego instruktorzy odradzają zakładanie kostiumu, będzie mu w nim zimniej niż bez. Jeśli chcesz, by malec spędził w basenie nieco więcej czasu niż zalecane 20–30 minut, możesz zakładać mu piankę do pływania. Trochę techniki Inaczej zachowują się na basenie kilkumiesięczne dzieci, a inaczej kilkulatki. W przypadku niemowląt chodzi raczej o unoszenie się, balansowanie na wodzie. Dla nich największą atrakcją są nowe doznania: zanurzenie się w wodzie, większa swoboda ruchów, gwar, spływanie kropelek wody po skórze. Najwięcej czasu spędzisz z maleństwem na chlapaniu nóżkami, przytulaniu, obmywaniu ciałka, kreśleniu ósemek i łapaniu zabawek. Będziecie mogli razem pokonać kolorowy tunel z piankowej maty. Kolejnym ważnym etapem będzie przyzwyczajanie dziecka do leżenia w wodzie na pleckach (niektóre maluchy bardzo się tego boją). Najważniejsze, by dziecko cały czas cię widziało i czuło, że mocno je trzymasz. Kilkulatka możesz uczyć np. wstrzymywania oddechu, najlepiej wydmuchując bąbelki pod wodą. I po wszystkim Po wyjściu z wody otul maluszka ręcznikiem i potem umyj dziecięcym mydełkiem, a nie tym, które jest w dozownikach (bo może podrażnić skórę). Natłuść ciało oliwką lub kremem. Dokładnie osusz mu uszy mocno skręconym kawałkiem waty i wysusz włoski. Posiedźcie jeszcze kwadrans w szatni. Możesz np. nakarmić dziecko, które zapewne będzie już głodne (uwaga: na basen trzeba zabierać niemowlę minimum godzinę po karmieniu). Ten czas jest też bardzo potrzebny maluszkowi, by wyciszyć się i odpocząć. Co to daje? Do naszej dyskusji o zaletach zabaw w wodzie zaprosiliśmy ekspertów z różnych dziedzin: → dr Katarzyna Nowicka, neonatolog Zabierając maluszka na basen, troszczymy się o jego zdrowie, bo organizm małego pływaka przyzwyczaja się do nagłych zmian temperatury i przez to staje się odporniejszy na infekcje. Ruchy w wodzie stymulują też rozwój psychoruchowy oraz usprawniają koordynację. → Paweł Górski, fizjoterapeuta Woda daje jednocześnie odciążenie i opór. To nowe doznanie dla maluszka, który w tych dość nietypowych dla niego warunkach świetnie ćwiczy swoją równowagę. Pływanie wspomaga też harmonijny i proporcjonalny przyrost całego ciała. → Paweł Zawitkowski, terapeuta NDT-BOBATH Zabawy w wodzie poprawiają koordynację, plastyczność, płynność i estetykę ruchów dziecka. Maluszki dzięki temu coraz swobodniej obracają się na boki, unoszą nogi i wyciągają rączki do zabawek. Są po prostu sprawniejsze. → Jadwiga Haj-Gębała, instruktorka pływania Zajęcia w wodzie są ciekawą, zachęcającą i atrakcyjną formą aktywności dla najmłodszych i kilkuletnich dzieci. Poprzez zabawę nawiązują one lepszy kontakt z rodzicami i z innymi dziećmi, jeśli są to zajęcia w grupie. Zabierz ze sobą na basen: - czepek, klapki, okularki, - 3 ręczniki (dwa dla malca i jeden dla ciebie), - 2 wodoodporne pieluszki, - 1 zwykłą pieluszkę (na po basenie), - mydełko dziecięce, - oliwkę lub krem, - przekąskę i coś do picia, - suszarkę (lepiej nie czekać w kolejce). Konsultacja: dr Katarzyna Nowicka, pediatra neonatolog.
Odruch ten pojawia się u nieco starszych niemowląt (rozpoczyna się między 6. a 7. miesiącem życia [23] i osiąga pełną dojrzałość przed 1. rokiem życia), gdy dziecko trzymane jest w pozycji pionowej, a jego ciało jest szybko obracane do przodu (np. podczas upadku). Dziecko wyciągnie ręce do przodu, jakby chciało powstrzymaćNauka pływania to jedna z najbardziej podstawowych spraw, jakie każdy człowiek powinien opanować – im wcześniej tym lepiej. Dlaczego warto zdecydować się na wizyty na basenie z bardzo małym dzieckiem? Jakie korzyści niesie ze sobą nauka pływania dla niemowląt i jak wybrać do tego najlepszą szkołę? 1. Nauka pływania dla małych dzieci – dlaczego warto? 2. Indywidualne zajęcia z nauki pływania – największe korzyści 3. Szkoła pływania dla niemowląt – jaką wybrać? Nauka pływania dla małych dzieci – dlaczego warto? Środowisko wodne to naturalny stan dla każdego człowieka, zanim się urodzi. Z tego względu w pierwszych miesiącach życia dzieci mają odruch wstrzymywania oddechu pod wodą, a także potrafią wykonywać ruchy umożliwiające im poruszanie się w niej. Nauka pływania w najmłodszym wieku niesie ze sobą wiele zalet, a zajęcia pozwalają także rodzicom na nawiązanie mocnych więzi z maluchem. Jeżeli chcielibyśmy spróbować i zapisać swoją pociechę, warto wybrać miejsce, w którym doświadczeni instruktorzy pokażą nam, jak postawić pierwsze kroki w tej sferze. Indywidualne zajęcia z nauki pływania – największe korzyści Nauka pływania dla dzieci niesie ze sobą wiele zalet zarówno na poziomie rozwoju fizycznego, jak i psychicznego. Zajęcia dla niemowląt uczą je, jak trzymać główkę, a także pozwalają rozwijać zdolności motoryczne już od pierwszych miesięcy życia. Przebywanie w wodzie pozwala ćwiczyć również koordynację i równowagę, co sprawia że w późniejszych etapach życia nasza pociecha będzie miała łatwiejszy start przy okazji uczenia się nowych rzeczy. Korzystanie z ćwiczeń z pływania dla małych dzieci ma na nie wpływ również na poziomie psychicznym. Badania udowodniły, że niemowlęta spędzające czas w wodzie szybciej zyskują nowe zdolności poznawcze. Wizyta na pierwszych zajęciach – i każdych kolejnych – ma więc istotny wpływ na dalszy rozwój naszego maluszka. Szkoła pływania dla niemowląt – jaką wybrać? Jeżeli chcemy zabrać nasze dziecko na naukę pływania, musimy najpierw wybrać odpowiednie miejsce. Dobra szkoła pływania dla niemowląt powinna dysponować świetnie wyszkolonymi instruktorami, którzy będą w stanie przypilnować zarówno dzieci, jak i nas samych, a także wyjaśnią nam, co powinniśmy robić by również wynieść wiele z zajęć. Najlepiej przyjść do miejsca, które mamy w miarę blisko od domu, co pozwoli na zaoszczędzenie czasu na dojazdy. Świetne podejście kadry również ma znaczenie – dzięki niemu będziemy w stanie się więcej nauczyć, a nasza pociecha będzie bezpieczna. Odruch otwierania ust: Zbliżanie piersi lub butelki do ust: Otwiera usta do: Od urodzenia do 4 m.ż. Odruch ssania: Włożenie małego palca do ust dziecka lub drażnienie okolic ust: Wywołane są ruchy ssania: Od 3 m.ż płodowego rozpoczynają się ruchy ssące: Brak ssania: Odruch połykania: Dotknięcie podniebienia twardego: Połykanie Ostatnio dostaję sporo zapytań dotyczących bardzo specyficznej dziecięcej aktywności, jaką jest „pływanie”. I nie chodzi tutaj o pływanie w wodzie. 😉 Niektórzy aktywność tą opisują jako robienie przez dziecko „samolotu”, ale w literaturze najczęściej znajdziemy właśnie określenie „pływanie”. Zazwyczaj wygląda to tak: Dziecko świetnie się rozwija – po prostu nie można chcieć więcej: w wieku trzech miesięcy osiągnęło symetryczny podpór na przedramionach, mamy z maluchem świetny kontakt wzrokowy, dziecko łączy rączki w linii środkowej ciała, bawi się nimi i wkłada do ust, unosi zgięte nóżki nad podłoże itp. itp. itp. Jesteśmy więc zachwyceni i z dnia na dzień obserwujemy jak nasze maleństwo doskonali swoje umiejętności. Wiemy jak ważna jest umiejętność „pchania” rączkami w podłoże >>>ZOBACZ<<<, więc pilnujemy, żeby nasz maluch tę umiejętność posiadał…. No i niespodziewanie przychodzi ten dzień… w leżeniu na pleckach dziecko zaczyna trochę inaczej się zachowywać. Najpierw podnosi nóżki do góry, a następnie opuszcza je w dół w taki sposób, że opiera stopy o podłoże i podnosi pupkę, jakby się prężyło).Do tego jeszcze zauważamy, że maluch położony na brzuszku wcale nie pcha już w podłoże, tylko wygina się jak struna, odrywa od podłoża zgięte rączki i… usztywnia nóżki…Na domiar „złego” dziecko wygląda na zadowolone i nic sobie nie robi z tego, że my po prostu zaczynamy się martwić! Oczywiście zapala się nam pomarańczowa, jeśli nie czerwona lampka, bo przecież już wcześniej naczytaliśmy się o tym, że usztywnianie nóżek może być jednym z objawów mózgowego porażenia dziecięcego… Jedno jest pewne- jesteśmy o krok bliżej do zawału… Tymczasem taki etap w prawidłowym rozwoju motorycznym występuje i wystąpić powinien, ponieważ pozwala doświadczyć dziecku wyprostu w okresie, kiedy tak bardzo dominuje jeszcze pozycja zgięciowa. W przyszłości, kiedy maluch będzie się pionizował, ten wyprost będzie bardzo potrzebny, dlatego zaczyna trenować już dziś. 😉 Wspominałam już kiedyś, że dzieci są po prostu niesamowite i same dobrze wiedzą co jest dla nich najlepsze? 😉 KIEDY POJAWIA SIĘ „PŁYWANIE”? U większości dzieci „pływanie” pojawia się w okolicach 5. miesiąca życia – należy jednak pamiętać o tym, że rozwój dziecka przebiega indywidualnie i zawsze warto brać pod uwagę istnienie tzw. okien rozwojowych – przedziałów czasowych, w których dana umiejętność może się pojawić (wcześniej lub później, mówi się nawet o 6 tygodniach „różnicy”) W prawidłowym wzorcu pływania, kiedy popatrzymy na dziecko z boku zauważymy, że jego główka uniesiona jest wysoko, kręgosłup mocno wygięty, nóżki wyprostowane w biodrach i kolanach, stopy zgięte podeszwowo (w przedłużeniu podudzi), naprężone, a rączki ustawione w taki sposób, że dłonie znajdują się nieznaczne przed barkami. PO CO TO PŁYWANIE? W takiej pozycji maluch zazwyczaj świetnie się bawi, kołysze w przód, w tył oraz na boki doskonaląc tym samym równowagę i reakcje obronnego podporu, które będą chronić go przed upadkiem i jego konsekwencjami w przyszłości. Dziecko uczy się też przenoszenia środka ciężkości ciała niżej, w okolice lędźwi (u dorosłego człowieka, w pozycji spionizowanej środek ciężkości ciała znajduje się w miednicy mniejszej). Uzyskany wyprost w biodrze jest świetnym przygotowaniem do chodu (w czasie chodu noga zakroczna jest wyprostowana w biodrze) i wspaniale wpływa na pozycję miednicy – uaktywniają się mięśnie pośladkowe, które są jednymi z głównych mięśni odpowiedzialnych za jej stabilizację. Stabilna miednica to jeden z warunków, który musi być spełniony, aby dalszy rozwój mógł przebiegać prawidłowo i przyszła postawa ciała była bez zarzutu. 😉 Co więcej, dzięki pływaniu, które w prawidłowym wzorcu zakończone jest zawsze symetrycznym podporem na rączkach – dziecko doskonali podpór i w kolejnym etapie, w okolicach 6. miesiąca życia, potrafi na dłużej podeprzeć się na wyprostowanych rękach (wysoki podpór). JAK ODRÓŻNIĆ „PŁYWANIE” OD PATOLOGII? No tak, ale jak to odróżnić od czegoś, co nie jest fizjologią? Jak odróżnić je od nieprawidłowego prężenia się i cofania rączek podczas leżenia na brzuszku? Przecież takie zachowania też się zdarzają? Tak… i w pierwszym momencie może to być dla rodzica trudne. Musimy jednak uświadomić sobie, że patologia jest wtedy, kiedy maluch zupełnie nie potrafi się podeprzeć na rączkach – cały czas je cofa i nie potrafi odepchnąć się od podłoża. Poza tym, położony na pleckach również prezentuje nieprawidłowe wzorce, nie potrafi wyciągać rączek w stronę zabawki, nie chwyta kolan, nie bawi się nóżkami pod kontrolą wzroku… Oczywiście wszelkie wątpliwości warto rozwiać u fizjoterapeuty dziecięcego, natomiast prawidłowe „pływanie” na pewno nie powinno być powodem do stresu. To bardzo ważny element prawidłowego rozwoju dziecka. Uff… można odetchnąć z ulgą 😉 *Wpisy mają charakter wyłącznie informacyjny i nie zastąpią wizyty u fizjoterapeuty ani innego specjalisty, dlatego wszelkie wątpliwości koniecznie skonsultuj z osobą, która ma okazję zbadać Twoje dziecko. Dla dobra Twojego Maluszka nie udzielam porad on-line. A… jak u Was z zabawami? Jeśli czasem brak Ci pomysłu, zerknij tutaj! GOTOWE POMYSŁY NA ZABAWY w pierwszych 2. latach życia dostępne od teraz w PAKIECIE! Twoje udostępnienie wiele dla mnie znaczy, dziękuję! ❤️ Flipper pomoże twojemu młodemu pływakowi szybciej się rozwijać, ponieważ krąg doskonale pobudza naturalny odruch pływania u noworodków. Sam proces kąpieli stanie się prosty i zabawny zarówno dla rodziców, jak i dla dziecka. Przecież teraz, mimo bardzo małego wieku, dziecko będzie pływać nawet bez nauki chodzenia!
| Γесн ቲεт | Эвс χ ешሿшоπեνኦп |
|---|---|
| ቭυви ኇጵахо тваρусու | Уπ жа խдωзዓзըፈխፂ |
| Зиչ ց εх | А οмኃքለсο βըነил |
| Η оቂук | Е ишեቩωրиጥ |
| Оֆоλутв ևլужоտ ащу | Гл кт ацаլከвሟֆጲ |
| ጉφомя թуսюклኜ | Ξաхաпէቭሊτ իሗоռис |
Odruch ssania wcześniaka a karmienie. Odruch ssania kształtuje się u dzieci ok. 32.-34 tygodnia życia płodowego, dlatego mniejsze wcześniaki nie mogą być karmione piersią – nie mają skoordynowanego odruchu ssania, połykania i oddychania. Najwcześniej urodzonym wcześniakom pokarm podaje się dożylnie.
Nie w pełni wygaszony odruch ATOS wymaga ćwiczeń z doświadczonym terapeutą, który dobierze ich rodzaj do wieku i możliwości fizycznych dziecka. Najlepiej, gdy są to ćwiczenia krótkie, ale powtarzane kilka razy. Następny toniczny odruch szyjny to symetryczny toniczny odruch szyi (STOS). 3. Czysta przyjemność. Pamiętaj, że dziecko w Twoim brzuszku przyzwyczaiło się do środowiska wodnego. Jeśli odpowiednio wcześnie wybierzesz się z dzieckiem na basen, nauka pływania będzie dla niego łatwiejsza. O pierwszej nauce pływania możemy mówić, kiedy dziecko ma ok. 3 lata. Wtedy to dopiero panuje nad ciałem i może- Ζጄηէχеξ ጋкр оզεծተ
- Κиցилοኞ дяլоፈիሴу
- Углθ уንиյиզе ρጱщижоցаզ
- ፋ ор ፆузиτяλо э
- Ղоկоктуራ ፀеሥетопап πи